Dla wielu osób upadłość konsumencka jest jedyną realną drogą do uwolnienia się od długów, których nie są w stanie spłacić. To sądowe postępowanie, które kończy egzekucje komornicze i pozwala umorzyć zobowiązania, które pozostały po sprzedaży majątku i wykonaniu planu spłaty.
Z upadłości korzysta co roku coraz więcej Polaków. Według danych przytaczanych przez money.pl w maju 2026 r. ogłoszono 2031 upadłości konsumenckich, o ponad 24% więcej niż rok wcześniej. Nie oznacza to jednak, że postępowanie jest proste. Od starannego przygotowania wniosku i zachowania dłużnika w trakcie sprawy zależy, czy zakończy się ono oddłużeniem.
W tym artykule wyjaśniamy, kto może ogłosić upadłość, jak wygląda postępowanie krok po kroku, jakie długi można umorzyć, a jakich nie, oraz jakie zmiany przepisów są obecnie planowane.
Kto może ogłosić upadłość konsumencką?
Upadłość konsumencka jest przeznaczona dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Regulują ją przepisy ustawy – Prawo upadłościowe (art. 491¹ i następne). Wniosek może złożyć przede wszystkim:
- pracownik etatowy, emeryt, rencista albo osoba bezrobotna,
- osoba, która poreczła kredyt lub pożyczkę innej osoby i nie jest w stanie spłacić tego długu,
- były przedsiębiorca, który został wykreślony z CEIDG, także wtedy, gdy długi powstały w związku z dawną firmą,
- każdy z zadłużonych małżonków – upadłość dotyczy konkretnej osoby, więc gdy długi mają oboje, każde z nich składa własny wniosek.
O upadłość konsumencką nie może natomiast wystąpić osoba, która wciąż prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Dla niej przewidziano upadłość przedsiębiorcy albo postępowanie restrukturyzacyjne. Przed złożeniem wniosku warto więc sprawdzić status w CEIDG i – jeżeli jest to uzasadnione – zakończyć działalność.
Kiedy dłużnik jest niewypłacalny?
Warunkiem ogłoszenia upadłości jest niewypłacalność. Zgodnie z art. 11 Prawa upadłościowego dłużnik jest niewypłacalny, gdy utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ustawa przewiduje przy tym domniemanie: jeżeli opóźnienie w spłacie przekracza trzy miesiące, przyjmuje się, że dłużnik utracił tę zdolność.
W praktyce chodzi o sytuację, w której dochody nie wystarczają na regulowanie bieżących rat, a zadłużenie rośnie mimo prób spłaty. Typowe sygnały to:
- zaległości w kilku bankach lub firmach pożyczkowych jednocześnie,
- zaciąganie nowych pożyczek na spłatę poprzednich,
- zajęcie wynagrodzenia lub rachunku przez komornika,
- wypowiedzenie umowy kredytu i nakazy zapłaty.
Niewypłacalność nie musi oznaczać ogromnych kwot. Ustawa nie określa minimalnej wysokości długu ani minimalnej liczby wierzycieli – liczy się to, czy dłużnik trwale nie jest w stanie płacić. Chwilowe trudności, np. krótka przerwa w zatrudnieniu, zwykle nie wystarczą.
Czy można ogłosić upadłość, gdy długi powstały z własnej winy?
Tak. To jedna z najważniejszych zmian, które weszły w życie 24 marca 2020 r. Wcześniej sąd oddalał wniosek, jeżeli dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub przez rażące niedbalstwo. Dziś na etapie ogłoszenia upadłości sąd bada przede wszystkim, czy dłużnik jest niewypłacalny.
Stopień winy nadal ma jednak znaczenie – przy ustalaniu planu spłaty. Rzetelny dłużnik spłaca wierzycieli najwyżej przez 36 miesięcy. Jeżeli natomiast doprowadził do niewypłacalności albo istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub przez rażące niedbalstwo, plan spłaty trwa od 36 do 84 miesięcy, czyli do 7 lat.
Za rażące niedbalstwo sądy uznają często zaciąganie kolejnych chwilówek w sytuacji, gdy dłużnik wiedział, że ich nie spłaci. Każda sprawa jest jednak oceniana indywidualnie. Dlatego we wniosku warto rzetelnie opisać przyczyny zadłużenia – np. utratę pracy, chorobę, rozwód czy poręczenie długu bliskiej osoby.
Istnieją też sytuacje, w których sąd oddala wniosek. Dotyczy to m.in. osób, które w ciągu ostatnich 10 lat już skorzystały z umorzenia długów w upadłości albo którym uchylono plan spłaty z ich winy. Ustawa przewiduje tu jednak wyjątki, więc taką sytuację warto przeanalizować z prawnikiem.
Jak złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości?
Wniosek składa się do sądu upadłościowego, czyli wydziału gospodarczego sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania dłużnika. Od grudnia 2021 r. postępowania upadłościowe prowadzi się w systemie Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ), a wniosek co do zasady składa się elektronicznie. Opłata od wniosku wynosi 30 zł.
Wniosek musi zawierać m.in.:
- aktualny i zupełny spis majątku z szacunkową wyceną jego składników,
- spis wierzycieli z adresami i wysokością wierzytelności oraz terminami zapłaty,
- listę wierzytelności spornych,
- informację o umowach sprzedaży nieruchomości, udziałów lub akcji zawartych w ostatnich 12 miesiącach,
- informację o innych czynnościach o wartości powyżej 10 000 zł dokonanych w tym okresie,
- opis przyczyn niewypłacalności i okoliczności, które ją uzasadniają,
- oświadczenie o prawdziwości danych zawartych we wniosku.
Do wniosku warto dołączyć dokumenty potwierdzające dochody, umowy kredytowe, wezwania do zapłaty, nakazy zapłaty i pisma od komornika. Kompletne dokumenty przyspieszają rozpoznanie sprawy.
Braki formalne mogą skutkować wezwaniem do ich uzupełnienia, a nieusunięcie braków – zwrotem wniosku. Szczególnie groźne są nieprawdziwe lub niezupełne dane, np. pominięcie wierzyciela albo części majątku. Mogą one prowadzić do oddalenia wniosku, a nawet do odpowiedzialności karnej. Jeżeli dłużnik nie ma majątku na pokrycie kosztów postępowania, są one tymczasowo pokrywane przez Skarb Państwa.
Co się dzieje po ogłoszeniu upadłości?
Z dniem ogłoszenia upadłości majątek dłużnika staje się masą upadłości, a zarząd nad nim przejmuje syndyk wyznaczony przez sąd. Upadły nie może już samodzielnie rozporządzać składnikami tego majątku. Najważniejsze skutki to:
- Koniec egzekucji komorniczych. Postępowania egzekucyjne dotyczące majątku wchodzącego do masy upadłości ulegają zawieszeniu z mocy prawa, a następnie umorzeniu. Wierzyciele nie mogą też wszczynać nowych egzekucji.
- Ustanie wspólności majątkowej. Jeżeli upadły pozostaje w związku małżeńskim, z dniem ogłoszenia upadłości powstaje między małżonkami rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłości.
- Sprzedaż majątku. Syndyk sprzedaje składniki majątku, np. samochód czy mieszkanie, a uzyskane środki dzieli między wierzycieli.
- Wynagrodzenie. Do masy upadłości trafia tylko ta część wynagrodzenia, która podlega zajęciu. Kwota wolna od zajęcia pozostaje do dyspozycji upadłego.
Wiele osób obawia się utraty mieszkania. Jeżeli syndyk sprzeda lokal lub dom, w którym mieszka upadły, z uzyskanej kwoty wydziela się środki na zaspokojenie jego potrzeb mieszkaniowych. Odpowiadają one przeciętnemu czynszowi najmu lokalu w danej miejscowości za okres od 12 do 24 miesięcy. Nie zawsze trzeba się jednak rozstawać z mieszkaniem. Przed sprzedażą możliwe jest np. zawarcie z wierzycielami układu w upadłości.
Upadły ma obowiązek współpracować z syndykiem: wydać majątek i dokumenty, udzielać informacji i informować o zmianie adresu. Brak współpracy może doprowadzić do umorzenia postępowania, a w konsekwencji do utraty szansy na oddłużenie.
Plan spłaty wierzycieli i umorzenie długów
Po sprzedaży majątku i podziale środków sąd ustala plan spłaty wierzycieli. Określa w nim, przez jaki czas i w jakiej części upadły ma spłacać pozostałe długi. Wysokość miesięcznej raty zależy od dochodów upadłego. Sąd uwzględnia też koszty utrzymania jego i osób, które ma na utrzymaniu.
Rata nie może odbierać upadłemu środków do życia, ale musi realnie zaspokajać wierzycieli. Plan spłaty trwa co do zasady do 36 miesięcy, a w przypadku zawinionej niewypłacalności – od 36 do 84 miesięcy. W trakcie wykonywania planu upadły:
- co miesiąc wpłaca na rzecz wierzycieli kwoty ustalone przez sąd,
- co roku, do końca kwietnia, składa sądowi sprawozdanie z wykonania planu,
- nie może zaciągać nowych zobowiązań ani rozporządzać majątkiem w sposób, który utrudniłby wykonanie planu.
Jeżeli sytuacja upadłego się zmieni, np. z powodu choroby lub utraty pracy, można wystąpić o zmianę planu. Plan może jednak zostać uchylony, gdy upadły go nie wykonuje, ukrywa dochody lub majątek albo nie składa sprawozdań.
Po wykonaniu planu sąd wydaje postanowienie o stwierdzeniu jego wykonania i umorzeniu zobowiązań powstałych przed ogłoszeniem upadłości, które pozostały niespłacone. W wyjątkowych sytuacjach możliwe jest umorzenie długów bez ustalania planu spłaty. Dotyczy to osób, które z powodów trwałych, np. wieku czy stanu zdrowia, nie są w stanie dokonywać żadnych spłat.
Jakich długów nie można umorzyć?
Upadłość konsumencka obejmuje większość typowych zobowiązań: kredyty bankowe, kredyty hipoteczne, pożyczki, chwilówki, zadłużenie na kartach kredytowych, zaległe rachunki, a także długi z poręczeń i długi z dawnej działalności gospodarczej. Przepisy wyłączają jednak spod umorzenia niektóre zobowiązania. Nie podlegają mu:
- zobowiązania alimentacyjne,
- renty z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci,
- grzywny, nawiązki i świadczenia pieniężne orzeczone przez sąd,
- obowiązek naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia, stwierdzony prawomocnym orzeczeniem,
- zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.
Ostatni punkt ma duże znaczenie praktyczne. Dług pominięty celowo we wniosku nie zostanie umorzony, a jego zatajenie może dodatkowo zaszkodzić całej sprawie. Dlatego spis wierzycieli powinien być kompletny, nawet jeśli dłużnik nie pamięta dokładnej kwoty lub dług został sprzedany firmie windykacyjnej.
Umorzenie nie obejmuje też długów zaciągniętych po ogłoszeniu upadłości. Upadły musi je regulować na bieżąco.
W przypadku kredytu hipotecznego trzeba pamiętać, że umorzenie dotyczy długu osobistego. Nieruchomość obciążona hipoteką zostaje sprzedana przez syndyka, a bank zaspokaja się w pierwszej kolejności z ceny sprzedaży.
Jakie zmiany w upadłości konsumenckiej są planowane?
Rada Ministrów przyjęła 2 września 2026 r. projekt nowelizacji Prawa upadłościowego, Prawa restrukturyzacyjnego i ustawy o KRZ (projekt UD260). Ma on uprościć etap wykonywania planu spłaty. Najważniejsze proponowane zmiany to:
- automatyczne umorzenie długów – z mocy prawa po upływie 3 miesięcy od zakończenia planu spłaty, bez odrębnego postanowienia sądu,
- koniec corocznych sprawozdań – upadły nie będzie musiał składać sądowi rocznych sprawozdań z wykonania planu,
- nadzór na wniosek wierzycieli – sąd nie będzie z urzędu kontrolował wykonania planu; zrobi to na wniosek wierzyciela, który będzie mógł też wnieść sprzeciw wstrzymujący umorzenie,
- krótsza widoczność w KRZ – dane upadłego przestaną być ujawniane w rejestrze po 3 latach od umorzenia zobowiązań,
- możliwość skrócenia planu – jeżeli upadły wcześniej spłaci należności określone w planie.
Na dzień publikacji tego artykułu jest to wciąż projekt, a nie obowiązujące prawo. Przed nim są prace w Sejmie i Senacie oraz podpis Prezydenta. Według komentatorów część przepisów mogłaby zacząć obowiązywać w 2027 r. To, czy nowe zasady obejmą sprawy już toczone, będzie zależało od przepisów przejściowych.
Dla osób zadłużonych ważny jest jeden wniosek: planowane zmiany nie są powodem, by odkładać decyzję. Każdy miesiąc zwłoki oznacza zwykle kolejne odsetki, koszty egzekucji i zajęcia wynagrodzenia.
Jakich błędów unikać przed upadłością i w jej trakcie?
Wiele spraw komplikuje się nie z powodu wysokości długów, lecz przez zachowanie dłużnika. Najczęściej powtarzają się te błędy:
- Przepisywanie majątku na bliskich. Darowizna mieszkania lub samochodu przed złożeniem wniosku może zostać uznana za bezskuteczną wobec masy upadłości. Może też świadczyć o działaniu na szkodę wierzycieli.
- Spłacanie wybranych wierzycieli. Faworyzowanie jednego wierzyciela, np. członka rodziny, kosztem pozostałych jest oceniane negatywnie.
- Zaciąganie nowych zobowiązań. Kolejne pożyczki wzięte tuż przed wnioskiem mogą świadczyć o rażącym niedbalstwie i wydłużyć plan spłaty.
- Niepełny wniosek. Pominięcie wierzyciela, rachunku bankowego czy składnika majątku to jedna z najczęstszych przyczyn problemów w postępowaniu.
- Zbyt długie zwlekanie. Odsetki i koszty egzekucji szybko zwiększają zadłużenie. Do tego dochodzi stres i presja windykatorów.
- Brak współpracy z syndykiem. Nieodbieranie korespondencji, nieprzekazanie dokumentów czy ukrywanie dochodów mogą zniweczyć całe postępowanie.
- Zaniedbanie obowiązków w planie spłaty. Opóźnienia w ratach i brak sprawozdań mogą prowadzić do uchylenia planu – a wtedy długi nie zostaną umorzone.
Przed podjęciem jakichkolwiek kroków majątkowych w sytuacji zadłużenia warto najpierw skonsultować je z prawnikiem. Decyzja, która wydaje się rozsądna, np. sprzedaż auta po zaniżonej cenie, może mieć poważne skutki w postępowaniu upadłościowym.
Dlaczego warto skorzystać z pomocy adwokata?
Upadłość konsumencka to postępowanie, w którym formalności mają bezpośrednie przełożenie na wynik. Od treści wniosku, opisu przyczyn niewypłacalności i stanowiska wobec syndyka zależy, jak długo potrwa plan spłaty i czy sprawa zakończy się umorzeniem długów. Profesjonalny pełnomocnik pomaga uniknąć błędów, których później nie da się naprawić.
Adwokat Wojciech Malinowski prowadzi Kancelarię Adwokacką w Opolu i pomaga osobom zadłużonym na każdym etapie postępowania:
- analiza sytuacji finansowej i ocena, czy upadłość konsumencka jest właściwym rozwiązaniem,
- przygotowanie i złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości za pośrednictwem KRZ,
- kontakt z syndykiem i reprezentacja przed sądem upadłościowym,
- stanowisko w sprawie planu spłaty oraz jego zmiany,
- pomoc w ochronie interesów mieszkaniowych upadłego,
- doradztwo dla wierzycieli, w tym przy zgłaszaniu wierzytelności.
Każda sprawa jest prowadzona indywidualnie, z zachowaniem pełnej dyskrecji i tajemnicy adwokackiej. Pierwszym krokiem jest konsultacja, podczas której omówione zostaną Państwa zadłużenie, dochody i majątek, a także możliwe scenariusze działania.
Kancelaria Adwokacka Wojciech Malinowski ul. Damrota 8/3, Opole
Zapraszamy do kontaktu i umówienia konsultacji.








